10/06/2015
Ben Hardy, twarz dobrze znana fanom brytyjskich oper mydlanych, podjął jedną z najtrudniejszych decyzji w swojej karierze, opuszczając kultowy serial „EastEnders”. W 2013 roku, wcielając się w postać Petera Beale'a, syna legendarnego Iana Beale'a, szybko stał się jedną z największych gwiazd produkcji. Jednak za kulisami popularności narastał w nim konflikt. Aktor czuł, że traci siebie, a komfortowa, ale monotonna praca na planie serialu zaczęła go artystycznie dusić. To historia o odważnym kroku, który zaprowadził go z Albert Square prosto na czerwone dywany Hollywood i udowodnił, że ryzyko może przynieść największe nagrody.

Ucieczka z Albert Square: Decyzja o porzuceniu sławy
Kiedy Ben Hardy dołączył do obsady „EastEnders”, jego plan był prosty: zostać na rok, zdobyć doświadczenie i ruszyć dalej. Jednak scenarzyści mieli dla jego postaci, Petera Beale'a, inne plany. Dramatyczne zwroty akcji – od przyznania się do nieumyślnego spowodowania śmierci najlepszego przyjaciela, przez morderstwo siostry Lucy, po nieplanowaną ciążę jego dziewczyny – sprawiły, że rok zamienił się w dwa. Hardy stawał się coraz bardziej rozpoznawalny, ale jednocześnie czuł, że popada w artystyczną stagnację.
„Walczyłem z tym przez rok, jak sprawić, by to wszystko działało” – wspominał w jednym z wywiadów. Choć darzył ogromnym szacunkiem ekipę serialu, czuł, że ogarnia go aktorskie lenistwo. „Czułem, że staję się leniwy jako aktor, ciągle powtarzałem sobie: ‘Ta scena nie działa’. To było jak próba zrobienia diamentu z czegoś, co diamentem być nie może. To lenistwo mnie przerażało. Powiedziałem sobie: ‘Muszę się stąd wydostać’.” Ta determinacja, by uniknąć zawodowego wypalenia, stała się motorem napędowym jego dalszej kariery i otworzyła drzwi, o których wielu aktorów z oper mydlanych może tylko marzyć.
Hollywoodzki sen: Od mutanta do gwiazdy rocka
Niewielu gwiazdom brytyjskich seriali udaje się zamienić Albert Square na Hollywood, ale Hardy był jednym z nich. Jego determinacja szybko przyniosła owoce. Już rok po odejściu z „EastEnders” w 2015 roku, świat zobaczył go w zupełnie nowej roli – jako złowrogiego, obdarzonego metalicznymi skrzydłami Angela w superprodukcji „X-Men: Apocalypse”. To był jego debiut filmowy na wielką skalę, który udowodnił, że drzemie w nim ogromny potencjał.
Jednak prawdziwym przełomem okazała się rola, która na zawsze zapisała go w historii kina. W nagrodzonym Oscarami filmie biograficznym „Bohemian Rhapsody” wcielił się w Rogera Taylora, legendarnego perkusistę zespołu Queen. Jego energiczna i charyzmatyczna kreacja zdobyła uznanie krytyków i fanów na całym świecie, a sam film stał się globalnym fenomenem. Hardy udowodnił, że jego zasięg aktorski jest niezwykle szeroki, co potwierdził w kolejnych projektach, takich jak thriller erotyczny „The Voyeurs” czy film akcji Netfliksa „6 Underground”.
Kluczowe role w karierze Bena Hardy'ego
Poniższa tabela przedstawia najważniejsze etapy w jego aktorskiej podróży, od telewizyjnych początków po międzynarodowy sukces.
| Rok | Tytuł | Rola |
|---|---|---|
| 2013–2015 | EastEnders | Peter Beale |
| 2016 | X-Men: Apocalypse | Warren Worthington III / Archangel |
| 2018 | Bohemian Rhapsody | Roger Taylor |
| 2019 | 6 Underground | "Four" |
| 2023 | Love at First Sight | Oliver Jones |
Cienie Fabryki Snów: Doświadczenia z Bryanem Singerem
Wejście Hardy'ego do Hollywood było częściowo zasługą reżysera Bryana Singera, który obsadził go zarówno w „X-Men”, jak i „Bohemian Rhapsody”. Praca z nim okazała się jednak trudną lekcją. Singer, znany z kontrowersyjnego zachowania na planie, został zwolniony z produkcji filmu o Queen na trzy tygodnie przed końcem zdjęć. Hardy, jako młody aktor stawiający pierwsze kroki w wielkim świecie, początkowo zakładał, że tak po prostu wygląda praca w Hollywood.
„Zachowanie Bryana nie było akceptowalne, ale ja o tym nie wiedziałem” – przyznał Hardy. „Patrząc wstecz, to naprawdę nie było w porządku. W dziwny sposób – nie usprawiedliwiając tego – jego zachowanie i nieobecność na własnym planie jednoczą ludzi, którzy pozostają.” Aktor stanowczo stwierdził, że nie podjąłby ponownej współpracy z reżyserem. To doświadczenie ukształtowało jego zawodowe wartości i pokazało, jak ważna jest etyka pracy, nawet w bezwzględnym przemyśle filmowym.
Nowe horyzonty: Wrażliwość i odwaga w filmie „Unicorns”
Hardy nieustannie poszukuje ról, które stanowią dla niego wyzwanie. Jego najnowszy projekt, brytyjski dramat „Unicorns”, jest tego najlepszym dowodem. Wciela się w nim w Luke'a, mechanika i samotnego ojca, który zmaga się ze swoją seksualnością po tym, jak zakochuje się w drag performerze. Rola ta wymagała od niego ukazania wrażliwości i delikatności, jakiej publiczność mogła wcześniej u niego nie widzieć.

Aktor przyznał, że czerpał inspirację z własnych doświadczeń dorastania w Dorset, miejscu mniej progresywnym niż Londyn. „Otaczali mnie ludzie używający homofobicznych obelg” – wspominał, dodając, że sam żałuje niektórych niestosownych żartów z przeszłości. Praca nad „Unicorns” stała się dla niego „najbardziej satysfakcjonującym twórczo doświadczeniem”, pozwalającym na eksplorację złożonych emocji i walkę z wewnętrznymi uprzedzeniami. Ta rola pokazuje jego dojrzałość jako artysty, który nie boi się trudnych tematów.
W poszukiwaniu wspólnoty: Refleksje nad karierą
Mimo sukcesów w Hollywood, Ben Hardy przyznaje, że czasami odczuwa samotność, zwłaszcza w przerwach między projektami. Tęskni za poczuciem przynależności i „rodziną w pracy”. „Jestem zazdrosny o ludzi, którzy mają rodzinę w pracy” – powiedział, co jest ironicznym nawiązaniem do atmosfery panującej na planie opery mydlanej, z której tak bardzo chciał uciec. „Są chwile, gdy jestem sfrustrowany lub nie dostaję roli, której chcę, i myślę sobie: stary, gdybym tylko był w EastEnders…”.
Ta nostalgia pokazuje złożoność jego decyzji. Choć opuszczenie serialu było kluczowe dla jego rozwoju, tęskni za poczuciem stabilności i wspólnoty, jaką dawała mu stała praca. Jego marzeniem jest zamieszkanie w małej nadmorskiej wiosce z rodziną i przyjaciółmi – wizja, która, o ironio, przypomina nieco fikcyjny Albert Square, tyle że ze znacznie lepszą pogodą.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Dlaczego Ben Hardy odszedł z „EastEnders”?
Ben Hardy opuścił serial, ponieważ czuł, że popada w artystyczną rutynę i staje się „leniwym aktorem”. Obawiał się stagnacji i pragnął nowych, bardziej wymagających wyzwań, które pozwoliłyby mu się rozwijać.
W jakich znanych filmach zagrał Ben Hardy?
Jego najbardziej znane role to Archangel w „X-Men: Apocalypse” (2016), perkusista Queen Roger Taylor w „Bohemian Rhapsody” (2018), a także występy w filmach „6 Underground” (2019) i komedii romantycznej „Serce w chmurach” (2023).
Kim był Ben Hardy w „Bohemian Rhapsody”?
W filmie „Bohemian Rhapsody” wcielił się w postać Rogera Taylora, charyzmatycznego perkusisty legendarnego zespołu rockowego Queen. Rola ta przyniosła mu międzynarodowe uznanie.
Czy Ben Hardy wróci kiedyś do „EastEnders”?
Choć aktor przyznaje, że czasami tęskni za poczuciem wspólnoty i stabilności, jakie dawała mu praca w serialu, jego kariera potoczyła się w zupełnie innym kierunku. Jego powrót na Albert Square jest bardzo mało prawdopodobny, ale jak sam przyznaje, czasem o tym myśli.
Zainteresował Cię artykuł Ben Hardy: Dlaczego opuścił EastEnders dla Hollywood?? Zajrzyj też do kategorii Motoryzacja, znajdziesz tam więcej podobnych treści!
